Najlepsze miejsca na świecie

Zbliża się Nowy Rok, a wraz z nim (jak dla mnie) rozpoczynają się tradycyjnie pełne utęsknienia spojrzenia na inne kraje i społeczności ekspatriantów. BBC wymienia w swoim artykule listę najlepszych miejsc do mieszkania i pracy dla wybierających życie na obczyźnie. Uwzględniono nie tylko zarobki, ale i możliwość zanurzenia się w lokalnej kulturze, integrację oraz coś, na co nie zwracałem dotąd uwagi: jakość życia dzieci ekspatriantów.

Lista najlepszych miejsc na świecie by zamieszkać na obczyźnie:

  1. Singapurflota
  2. Nowa Zelandia
  3. Szwecja
  4. Bahrajn
  5. Niemcy
  6. Kanada
  7. Australia
  8. Tajwan
  9. Zjednoczone Emiraty Arabskie
  10. Szwajcaria

Wesołych Świąt!

http://www.bbc.com/capital/story/20150922-is-this-the-best-place-in-the-world-to-be-an-expat

Reklamy

Przepis na kurze łapki po chińsku

IMG_1145[1]

Po przepisach na słoną mongolską herbatę oraz energetyczne batony czas na kolejny niezbędny do życia smakołyk: kurze łapki. Jest to przekąska bardzo popularna w Chinach. Dostępne są nawet w opakowaniach i gotowe do natychmiastowego spożycia, by umilić sobie wszelaką chwilę. W Polsce jest to przysmak nieco zapomniany, choć dawniej znane przecież były galaretki z kurzych łapek. Obecnie stojąc w kolejce po łapki napotkać można głównie entuzjastów pupili domowych. Mam nadzieję, że ten fakt nikogo nie zniechęci do ich skosztowania.

 

Lista produktów obejmuje:

Kurze łapki (osiem sztuk)
Białe wino słodkie lub półsłodkie (pół kieliszka)
Imbir
Sos sojowy ciemny
Cukier
Cynamon (jedna laska)
Liść laurowy / Wawrzyn szlachetny (dwa liście)
Anyż (dwie gwiazdki)

 

 Wykonanie:

  1. Wrzucić umyte kurze łapki do wrzącej wody i gotować przez 3 minuty.
  2. Wypłukać kurze łapki, oczyścić naczynie. Tym razem umieścić w  świeżej i chłodnej wodzie.
  3. Zagotować ponownie. Dodać pół kieliszka białego wina, odrobinę imbiru, dwie łyżki ciemnego sosu sojowego, łyżkę cukru, jedną laskę cynamonu, dwa liście laurowe (wawrzynu), dwie gwiazdki anyżu.
  4. Zmniejszyć temperaturę i gotować na małym ogniu przez 1 godzinę. Pozwolić by woda wyparowała, ale nie na tyle by przypalić kurze łapki.

 

Kurze łapki wykonane według takiego przepisu są zaskakująco miękkie i niemal rozpływają się w ustach. Dodatkowo są odżywcze. Jedna łapka zawiera około 73 kalorie, 6,6 g białka, 5 g tłuszczu oraz 28,6 mg cholesterolu.

Smacznego!

Słowo o wyszukiwarkach

DuckDuckGo

Mieszkając w Chinach i korzystając z biurowych komputerów bez usługi VPN przyzwyczaja się do używania takich wyszukiwarek jak bing.com oraz baidu.com. Wyjeżdżając/ uciekając poza chiński firewall do zachodniego świata rzuca się z radością na znane zachodnie strony. I tu moje pytanie: co się stało z wyszukiwarką Google?

Skończona, zawalona komercyjnymi stronami, wiecznie usiłuje mi coś sprzedać. Nie przeszkadzałoby mi, że śledzi każdy mój ruch w sieci, bo i tak ani nie jestem żadnym ważnym typem, ani nie mam wiele do ukrycia, tylko że przez to podsyłanie mi wciąż tych samych skrojonych pode mnie wyników zamyka mnie w bańce. A miała być oknem na świat.

Google to wciąż niesamowita firma proponująca świetne narzędzia dla ludzi i firm. Ale jako wyszukiwarka jest skończona. Stała się takim TVN-em wyszukiwarek. Nasączona pieniędzmi e-commerce, z wypozycjonowanymi przez specjalistów stronami. Wciąż wyświetla mi hotele, kiedy ja chcę spać pod namiotami. Wciąż zabiera mnie na strony z reklamami, a ja nie mam potrzeby zrzucać brzucha ani przedłużać erekcji. I nie broni mnie już przed tym nawet adblock. A mnie nie interesują żadne wycieczki ani tanie bilety lotnicze.

Przestawiłem się na duckduckgo.com i odczułem ulgę. To takie wczesne Google. Nie ogranicza wyników wyszukiwania do 10 pozycji, nie śledzi ruchów w Sieci ani nie udziela informacji o nich stronom na które się wchodzi. W 2011 roku duckduckgo umieściło bilbord obok siedziby Google o treści: „Google cię śledzi. My nie.” Dzieki temu nie zamyka mnie w bańce filtrów czyhających na to, co można by mi sprzedać. Jest obsługiwana przez mały zespół programistów i współpracuje z Yahoo oraz Bing. Z pewnością innowacjami nie zastąpi ani nie przebije googla, ale jest takim przyjemnym powiewem tego czym wyszukiwarki kiedyś były i czym być nadal powinny. Więc następnym razem jak zechcecie coś się dowiedzieć, a nie kupić to idźcie na kaczkę.