HSR

IMG_7763

Chińczycy zainwestowali niemal 3 tryliony (!) juanów w rozwój kolei. Półtory tryliona [biliona, dziękuję za poprawę] złotych. Dla fana kolei i podróży pociągami to gratka i musiałem się przejechać szybkim pociągiem. No i stwierdzam: jest szybki. Chyba pogłębiły mi się zakola na czole.

Obawiałem się, że na jakiejkolwiek linii północ- południe potrzeba będzie wizy do Mongolii na wypadek gdybyśmy nie wyhamowali; a na linii wschód zachód nie zatrzymamy się przed Tybetem. Okazuje się, że pociągi wyrabiają się na miejsce i na czas.

Może przez to ze ośmiu z dziewięciu czołowych chińskich polityków to inżynierowie, chińska infrastruktura rozwija się stymulowana ogromnymi zastrzykami funduszy transformując cały kraj w ciekawy twór w którym wczoraj nie może nadążyć za  jutro.

Chińska HSR (High Speed Rail) posiada największą na świecie siec łącząc wszystkie kąty Państwa środka. I wciąż rośnie. Niemal 10 000 kilometrów, planowo 16 000 w 2020 roku.

Podróż przypomina tą samolotem, ale zapomnij o telepaniu się do zlokalizowanych na peryferiach lotnisk. Dworce HSR postawione są wygodnie w centrach miast. Ten w Shenzhen jest duży. Może powinienem napisać DUŻY.

Odprawa- nic takiego jak przy lotach samolotami. Żadnego ściągania butów, oddawania wody, uginania się od ciężkich spojrzeń mundurowych, czy tez pocenia się w kolejkach do RTG z myślą czy też nie zaplątała mi się gdzieś przypadkiem zapalniczka i nie zostanę za to wysłany do Guantanamo. Bilet, odprawa, 10 minut i pakuję się do metalowego węgorza czekającego na peronie.

Punktualnie pociąg wytacza się gładko z dworca, a po chwili rozpędza się podobnie do samolotu. Tylko nie wzbija się w przestworza zasysając żołądek w pięty. Sunie niewzruszenie i równolegle do panoramy miasta.

Założyłem gorsze skarpetki, bo obawiałem się, ze rozciągnie mi je w podkolanówki, ale nic takiego się nie stało. Również widoki za oknem nie rozmyły się jak na gwiezdnych wojnach. Szkoda.

Przy 200 km/h domy na przedmieściach ustąpiły pejzażom autostrad i wiaduktów krzyżujących się z liniami wysokiego napięcia. Wyciągając się w fotelu lotniczym spoglądałem na wyświetlacz oczekując cyfry 300 km/h.

Wyobraź sobie, że możesz dostać się z Krakowa do Gdańska w dwie godziny włącznie z zakupem biletu i odprawą. Taniej niż samolotem. Tylko browarów nikt nie sprzedaje w pociągu. Wszyscy jacyś tacy poważni…

Pewnie liczą, że się im zmarszczki od prędkości rozprostują.

 IMG_7758

IMG_7765

Reklamy

5 uwag do wpisu “HSR

  1. Oj, zdecydowanie przegiąłeś z liczbami. Nie zapominaj, że „billion” angielski to nasz „miliard”. Tryliard, to 18 zer po jedynce, więc przypuszczam (można to sprawdzić) suma, której świat jeszcze nie wyprodukował. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Trylion )

    PKB całych Chin to 8221 bln USD (po naszemu), więc nie przypuszczam że całość inwestycji wyniosła 3000 mld USD (3 biliony). Nie da się jednak ukryć, że skala inwestycji robi wrażenie, co sam zauważyłeś. Danyang–Kunshan Grand Bridge o długości 160 i jeszcze kilku kilometrów to jakaś straszna masakra, bo Chińczycy zamiast wykupywać grunty – puścili całość linii na estakadzie. Nie wspomnę o Maglevie, bo to inna bajka. 🙂

    Krótko mówiąc, chińskie szybkie koleje szybciej stoją, niż naszej jeżdżą 😉 Nawet kiedyś tym wspominałem: http://palpfikszyn.wordpress.com/2013/08/12/polska-cala-jak-dluga-i-szeroka-brendzluje-sie-wahadelkiem-szymnie-nazywanym-koleja-duzych-predkosci/

    • Zalezy od pociagu. Pekin-> Guilin (1900 km) przejechalem tanim pociagiem za mniej niz 300 rmb, czyli 150 pln. Za to innym razem szybkim pociagiem Pekin-> Shenzhen (2200 km) za 900 rmb, czyli 450 pln. Wszystko zalezy od pociagu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s