Karaluchy pod poduchy

Wypowiedziałem bezwzględną wojnę wszelkiemu robactwu wdzierającemu się nielegalnie do mojego azylu.

Na pierwszy ogień poszły eskadry komarów, którym dobrze się żyje w tym miejscu otoczonym polami ryżowymi. Pomimo siatek w oknach wdzierały się jakoś nocą jak wampiry masakrując głównie moje nogi. Musiałem uszczelnić wszystkie otwory i dziury. Na parapecie okna co wieczór ustawiam chińskie kopciło, a zasłony przyklejam taśmą klejącą do ściany.

Kolejny problem to karaluchy wdzierające się tu kanalizacją oraz innymi znanymi tylko św. Mikołajowi metodami. Największy okaz odkryty przeze mnie miał sześć centymetrów. Niby nie szkodzą ale plątają się wszędzie, zwiedzają różne zakamarki, wyskakują niespodziewanie z pod poduszki etc. Kres ich swawolom położyła zasłyszana historia jak to ktoś obudził się z uczuciem natarczywego gilgotania w odbycie. Towarzysz karaluch usiłował szukać okruszków w jelicie grubym.

Najłatwiej poszło mi z karaluchową grupą AA. Pewnego ranka znalazłem w szklance po chińskiej whiskey trzech sztywnych kolegów. Na pozostałych zastawiam pułapki w stylu wietkongu, ponieważ trzeba z nimi ostrożnie, bo gdy się te karaluchy zmiażdży (co zresztą nie jest łatwe) to obryzgują wszystko jajkami, które noszą pod odwłokiem. A potem się wylęgają nowe.

Ostatniego pojmanego jeńca prezentuję na fotce.

Pająki kolaborują ze mną w kwestii komarów, więc na razie mają ze mną spokój.

Do czasu…

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Karaluchy pod poduchy

  1. jakiś mini (jak na Azję) ten Twój karaluszek 😛 a na komary jeszcze lepsze od pająków (bleee) są jaszczurki! nie wiem jak je zwabić ale do mnie zawsze przychodzą- pewnie lubią blondynki 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s