Zgubić się…

Na początku lat dziewięćdziesiątych wspaniałomyślnie planowano zamienić całą Mongolię w Park Narodowy. Skończyło się na 14 % kraju, czyli ponad 21 milionach hektarów rozbitych na 60 chronionych obszarów. W ten sposób częściej musimy płacić wstęp. Poza tym eksploracja złóż naturalnych nie budzi niczyich zastrzeżeń. Mówi się, że przyroda w Mongolii jest dobrze chroniona i niezagrożona. Ja myślę, że po prostu przy tak ogromnej przestrzeni i małej ilości mieszkańców Mongołowie i turyści nie są w stanie nadążyć z jej niszczeniem. Nadążają za to kozy, gdyż Mongolia jako jeden z największych producentów kaszmiru posiada ogromne ilości stad pałaszujących marne listki i rzadkie trawy rosnące na tych pustkowiach. Konkluzja jest taka: jeśli kupujesz kaszmir- przyczyniasz się do powiększania pustyni Gobi. Zapewne nie martwi to tych, którzy przyjechali tu zwiedzić tą pustynię. Mają teraz bliżej z Ułan Bator.

Bez względu na to, jak mocno starają się górnicy oraz producenci kaszmiru, Mongolia pozostaje pięknym krajem z nieskończonymi górami, stepem i tajgą. Można się ty zgubić na całe miesiące. Do najciekawszych parków narodowych zalicza się Altai Tavan Bogd z lodowcami i jeziorami, Gorkhi- Terelj pełen bulderów i dziewiczych tras wspinaczkowych oraz sławny Khovsgol Nuur spokrewniony z Bajkałem. Minusem podróżowania po Mongolii są ogromne odległości. Przygotuj się na długie godziny telepania się po bezdrożach. Przerabiałem to już nie raz, więc najchętniej wybieram się niedaleko Ułan Bator. Miasto kończy się bowiem gwałtownie, a dalej rozpościera się już tylko spalona słońcem pustka. Rejony otaczające Bogdkhan Uul (na południe od Ułan Bator), które odwiedzam najczęściej, były chronione już w XII w., a od 1778 r. są Parkiem Narodowym.

Jakiś czas temu spędziłem parę dni plątając się wśród bezludnych skał, by wyhasany wrócić do cywilizacji. Niefortunnie zbliżając się do Ułan Bator wkroczyłem na chroniony teren. Security szybko skonfiskowało moje rzeczy chcąc puścić mnie dalej w skarpetkach i grożąc, że mnie zastrzelą. Po raz pierwszy podstawowa znajomość języka mongolskiego okazała się przydatna. Jednak zdania w stylu: „twoje dzieci są piękne, a twoja żona robi wyśmienitą herbatę” nie są już dla mnie wystarczające. Na przyszłość chcę wiedzieć jak powiedzieć: „zaraz cię tak kopnę w dupę, że zostaniesz pierwszym mongolskim astronautą, który wylądował na księżycu”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s